Obrazek 1

Obrazek 1

środa, 6 stycznia 2016

Od Taigi

Usmiechnelam się słysząc te słowa, w końcu każdy chce je usłyszeć od tej drugiej osoby
- A ja kocham Ciebie - wyszeptalam- I cieszę się że ten pierwszy raz był właśnie z Tobą - Dodalam poważnie

?

Od Kaia

- W końcu ja wybierałem. - uśmiechnąłem się lekko również ją przytulając.
Dziewczyna lekko się uśmiechnęła pozostając w bezruchu. Oparłem swoją głowę o jej przymykając oczy.
- Kocham Cię. - szepnąłem nagle.

?

Od Taigi

Bez słowa wtulilam się w jego rozgrzane ciało, był taki miły że nie chciałam się odrywać nawet na chwilę
- Może ubiore się do końca - zasmial się cicho
- Nie - odpowiedzialam jedynie z uśmiechem - Masz ładne perfumy, lubię je

?

Od Kaia

- To dobrze. - uśmiechnąłem się lekko.
Po chwili ponownie wciągnąłem na siebie bokserki, jednak nim zdążyłem założyć koszulkę dziewczyna pociągnęła mnie za rękę przez co opadłem na kanapę.

?

Od Taigi

Nie wiem nawet ile to trwało, pewnie bolało trochę jednak było też przyjemnie. W końcu opadł na mnie a ja z trudem mogłam opanować oddech
- Bolało? - Zapytał nagle patrząc mi w oczy na co jedynie pokiwalam głową
- Trochę, ale tylko na początku - usmiechnelam się lekko przytulajac do niego

?

Od Kaia

Moje ruchy z początku były wolne, jednak z czasem nieco przyśpieszyłem a dziewczyna zaczęła jęczeć, poczułem jej ciepły oddech przy swoich uchu, po pewnym czasie zatrzymałem się żebyśmy mogli trochę odsapnąć.

?

Od Taigi

Czułam jego bliskość, ciepło, zapach perfum. Moje ręce bladzily po jego ciele, był dobrze zbudowany, twarde mięśnie czułam pod opuszkami palców.
- Jesteś pewna? Nie chce Cię zranic - Wyszeptal mi do ucha powoli calujac moją szyję
- Jestem - powiedziałam jedynie, czując jak powoli we mnie wchodzi

?

Od Kaia

- Skoro chcesz. - powiedziałem równie cicho.
Sam nie wiem kiedy, ale znaleźliśmy się bez ubrań, ja miałem na sobie jedynie bokserki a Taiga stanik. Powoli opadłem nad nią kładąc dłonie po obu stronach jej głowy nie przerywając pocałunków.

?

Od Taigi

Usmiechnelam się do chłopaka po czym wpuscilam go do środka, zdecydowaliśmy się na oglądanie jakiegoś filmu. Lezalam oparta o niego, kiedy nagle zlaczylam nasze usta w pocałunku. Nawet nie wiem kiedy zmienił się on w tak namietny. Lezalam pod nim, a moje ręce uciekły pod jego bluzkę podobnie jak i jego
- Zróbmy to - wyszeptalam mu do ucha

?

Od Kaia

- Mogę wpaść. - uśmiechnąłem się lekko.
Dzień w szkole minął szybko, nadszedł wieczór, wziąłem w rękę chipsy, popcorn i cole po czym ruszyłem w stronę domu dziewczyny gdzie byłem już po kilku minutach, dobrze jest mieszkać tak blisko siebie.

?

Od Taigi

Ponownie zasnelam, tym razem obudzilam się w południe. Oczywiście moi rodzice od razu mnie napadli... Po dwóch tygodniach wszystko wrocilo do normy, Kas został zamknięty, a ja ogarnelam wszystko co związane ze szkołą.
- Jak tam? - Kai pocałował mnie na powitanie kiedy ruszyliśmy razem w stronę szkoły
- Dobrze, wpadniesz dzisiaj? Moich rodziców nie ma

?

Od Kaia

- Szukałem cię, fakt ale żadnego wypadku nie miałem. - powiedziałem również ją przytulając.
- To dobrze. - szepnęła.
- Cieszę się, że nic ci się nie stało. - również szepnąłem.

?

Od Taigi

- Ty na prawdę żyjesz? - Zapytałam cicho i niepewnie
- Skąd pomysł że mogłoby być inaczej - Spojrzał na mnie zaskoczony
- On mówił że nie żyjesz, że miałeś wypadek samochodowy jak mnie szukales - Wtulilam się w jego koszulke

?

Od Kaia

Dziewczyna po chwili posunęła się lekko, dając znak abym położył się obok niej, tak też zrobiłem.
- Kai... - zaczęła wtulając się we mnie.
- Tak? - spytałem równie cicho.


?

Od Taigi

Rozejrzalam się gwałtownie po pokoju
- Co jeśli znowu po mnie przyjdzie? Tam było tak ciemno i zimno - Zaczęłam chowając swoją twarz w jego koszulce
- Spokojnie, jestem z Tobą, nikt Cię już nigdzie nie zabierze - Zapewnił
- Muszę się wykąpać - Wstalam, zabierając swoją pizame. Kiedy poczułam ciepłe krople wody na swoim ciele ogarnął mnie blogi spokój, z jeszcze wilgnymi włosami wróciłam do pokoju gdzie siedział chłopak
- Lepiej? - zapytał z uśmiechem a ja tylko skinelam głową ponownie wchodząc pod koldre

?

Od Kaia

Odwiozłem pierw Kacpra do jego domu a później pojechałem pod dom Tai. Jako iż spała, przeniosłem ją do jej pokoju, do łóżka. Jej mama zaczęła dziękować.
- Mam jeszcze jedną prośbę... ja muszę iść do pracy, mam nockę do 11. Zostałbyś z nią? Nie chcę jej zostawiać samej...
- No... dobrze. - skinąłem głową.
Ta uśmiechnęła się i zeszła na dół, napisałem do taty że będę dopiero jutro i że zostaję u Tai, on i tak jest w pracy więc większej różnicy mu to nie robi. Usiadłem koło łóżka, kładąc dłoń na jej i tak jakoś usnąłem. [...] Obudził mnie głos dziewczyny, gwałtownie podniosłem głową patrząc na nią. Było jeszcze ciemno, musiał być środek nocy.
- Co się stało? - spytałem.
- Miałam zły sen.
Wstałem po czym usiadłem na skraju łóżka.
- Już dobrze, jesteś u siebie, nic ci nie grozi. - powiedziałem cicho.

?

Od Taigi

W końcu mogłam się spokojnie najeść. Wszystko zniknęło tak szybko, a ja jedynie przetarlam oczy dłonią
- Chcesz coś jeszcze? - Zapytał łapiąc mnie za rękę
- To mi się śni? - Zapytałam
- Nie, to nie jest sen. Jesteś tutaj na prawdę. Zabiore Cię do domu co? - Na te słowa jedynie skinelam głową ponownie kładąc się na siedzeniach, jednak tym razem zamknelam oczy i bardzo szybko usnelam

?

Od Kaia

- Zaraz będzie. - powiedziałem.
Wyszedłem z auta idąc do szpitala pod którym wciąż staliśmy, kupiłem kanapki dwie, kolejną wodę i kabanosy. Wróciłem podając wszystko dziewczynie. Usiadłem koło niej przyglądając się jak spokojnie je.

?

Od Taigi

Nie umiałam wydobyć z siebie żadnego słowa, a co jeśli to jakaś jego sztuczka? Przecież nikt mnie nie szuka, nawet moi rodzice zapomnieli. Chłopak wyciągnął w moim kierunku rękę z butelka wody. Odruchowo zaslonilam sobie twarz chcąc się wycofać, jednak nie mogłam
- Spokojnie, to tylko woda - słysząc to spojrzałam na niego niepewnie. Wzięłam odkrecona już butelkę i przylozylam do ust. Zamknelam oczy czując zimna ciesz na ustach. Butelkę oddalam dopiero kiedy była już pusta
- Glodna jestem - powiedziałam w końcu cicho przyciągając kolana do siebie

?

Od Kaia

Zawieźliśmy dziewczynę do szpitala, jakoś wcale się tym nie przejęli, stwierdzili że dziewczyna jest po prostu trochę męczona, brak słów. Wróciliśmy do auta, nie było sensu się kłócić i tak bym nic nie wskórał. Usiadłem na tylne siedzenie koło dziewczyny, gdy ta opadła na mnie, przytuliłem ją i zacząłem się kołysać delikatnie, jednak dalej miała otwarte oczy, chłopak podkręcił ogrzewanie i poszedł po wodę.
- Tai, odezwij się, martwię się... - szepnąłem.

?

Od Taigi

Patrzylam zaskoczona na chłopaka, on tutaj jest? A może ja już zwariowalam? A może to tylko mój sen?
- Tai odezwij się - usłyszałam ponownie jego głos, jednak dalej nie byłam pewna czy to dzieje się naprawdę
- Kai jest w szoku, trzeba ją zabrać do szpitala - Tym razem odezwał się ten drugi, kto jest w szoku? Wyszłam na zewnątrz a promienie słońca wręcz mnie oslepily, szybko znalazlam się w samochodzie. Bezwladnie opadlam na siedzenie i podkulilam nogi, byłam tak bardzo spiaca

?

Od Kaia

Nie chciałem dłużej czekać, najchętniej od razu bym tam po nią pojechał, jednak Kacper miał rację... trzeba było się do tego przygotować. [...] Założyliśmy jakieś czarne stroje i kominiarki, wsiedliśmy w auto które pożyczyłem od ojca (Było czarne, a mój biały więc nie zbyt.) pojechaliśmy na miejsce, gdy Kas i jego koledzy wsiedli w auto i pojechali chwyciliśmy za latarki i weszliśmy do środka, na szczęście nikogo tu nie było, jednak było dużo pomieszczeń. Zeszliśmy na dół, do piwnicy, była straszna.
Nagle usłyszeliśmy krzyki, ruszyliśmy w tamtym kierunku, były zamknięte więc trzeba było je wyważyć. Wleciałem do środka wraz z drzwiami, Kacper rozwiązywał ją, a ja ściągnąłem kominiarkę i powoli odkleiłem taśmę z jej ust.
- Nic ci nie jest? Nic ci nie zrobił? - spytałem nerwowo, kładąc dłonie na jej policzkach.

?

Od Taigi

- I widzisz co zrobilas, teraz muszę nosić bandaz - rzucił we mnie jedzeniem, z każdą kolejna minutą tracilam ostatnie siły
- Jestem zmęczona - Wymamrotalam
- To idz spać - burknal - Jeszcze kilka tygodni, sprawa ucichnie nikt nie będzie o Tobie pamiętać i wyjedziemy - zaczął mnie głaskać po policzku
- Nigdzie... z Tobą... nie jadę - Wzięłam głęboki oddech
- Pojedziesz, nawet Twoi rodzice o Tobie zapominają

?

Od Kaia

Po jakiś dwóch dniach policja odwołała poszukiwania gdyż dostali jakiś anonimowy list że niby od Taigi. Wróciłem do domu załamany, jakoś nie chciało mi się wierzyć w to wszystko. Nagle usłyszałem gorączkowe pukanie do drzwi niechętnie je otworzyłem i zobaczyłem Kacpra.
- Słyszałem... jak oni... - zaczął zziajany.
- Odetchnij bo nic nie rozumiem. - wywróciłem oczami.
Chłopak oparł się o ścianę i wziął głęboki oddech, ponownie spojrzał na mnie.
- Słyszałem jak Kas mówi do swoich kolegów o jakiejś piwnicy i o Taidze. - spojrzałem na niego robiąc duże oczy. - No serio, uwierz mi.
- Właź, pogadamy. - wciągnąłem go do środka widząc jego powolne ruchy.


?

Od Taigi

Minęły kolejne dwa a może trzy dni. Czułam się brudna, zmęczona, wszystko mnie bolało. Już nawet o nic nie prosiłam nie było sensu, z każdym dniem posuwał się coraz dalej.
- Patrz jak Cię szukają - rzucił mi gazetę pod nogi, nawet w szkole cały czas o Tobie gadają, to już się robi nudne - Mruknął
- To mnie wypusc - mruknelam
- Po co? Sprawimy że naprawdę pomyślą że ucieklas. Kilka dni temu wykupilem bilet do Chorwacji, wynajęta dziewczyna, chętnie pofarbowala sobie włosy i nim poleciala, zgadnij w czyjej bluzie - Zachichotal - Trzeba tylko napisać do policji anonim i po sprawie
Wyciągnął w moim kierunku rękę, a ja ugryzlam go tak mocno że poczułam smak jego krwi

?

Od Kaia

Wszyscy siedzieliśmy u rodziców Taigi, zastanawiając się co zrobić. Policjanci siedzieli na fotelach zadając nam przeróżne pytania. Po co to wszystko? Przecież i tak nie ruszą tyłków żeby ją znaleźć! Stwarzają pozory że niby współczują, zrobią wszystko co w ich mocy a tak naprawdę mają na to wyjebane! Nie wytrzymując dłużej ich gadania wstałem i wyszedłem na dwór.
- Tai... gdzie ty jesteś...? - mruknąłem sam do siebie zakładając dłonie na kark.

?

Od Taigi

Minął dzień, za każdym razem jak drzwi się otwierały miałam nadzieję że wejdzie ktoś aby mi pomoc jednak cały czas się mylilam
- Wiesz jak w szkole zaczęli się martwić - podał mi butelkę z woda i słomka, od razu zaczęłam ją pić. - Wszyscy gadaja że ucieklas a na dodatek Twój były miał wypadek
- C...co?- czułam jak mój głos drży
- Szukał Cię w nocy, nie zauważył jak mu zwierzę wyskakuje, skręcił i walnal w drzewo, długo walczył o swoje życie ale w końcu zdechł - Wzruszył ramionami - Lubisz makaron?
- Klamiesz! Klamiesz! Nic od ciebie nie chce, jesteś psychopata - Kopalam nogami płacząc
- Myśl sobie co chcesz, ale nawet jeśli byś wyszła z tej piwnicy to nie masz go co szukać no chyba że na cmentarzu
- Zostaw mnie w spokoju!
Kiedy wyszedł płakałam, nie mogłam opanować łez... Jak to możliwe że jego już nie ma? Przecież...przecież ja go kocham

?

Od Kaia

Za dużo się nie dowiedziałem, kazali mi poczekać, też myślą że to jakiś żart ale teraz niewiele mogą zrobić bo nie wiedzą gdzie jest ani nie można się do niej dodzwonić. Nie powiem, martwiłem się. Dzwoniłem do niej niemal co minutę, zawsze to samo. Opadłem na łóżko, zastanawiając się gdzie teraz jest i czy aby na pewno nic jej się nie stało...

?
Może niech Kas wmówi jej że Kai miał śmiertelny wypadek? xd

Od Taigi

Siedzialam tak przywiązana już którąś godzinę, czułam jak robi mi się sucho w ustach. Starałam się rozwiązać jednak wszystko na nic. Drzwi ponownie się otworzyły
- Obejrzymy komedię czy może film akcji - usiadł obok mnie z laptopem jak gdyby nigdy nic
- Kas... Wypusc mnie - Już nawet nie miałam siły żeby krzyczeć
- Jak będziesz grzeczna to pomyśle czy przynieść Ci wody, wybieram akcje - Włączył film opierając się o mnie, odwrocilam głowę żeby tylko na niego nie patrzeć. Blagalam w duchu żeby ten koszmar się skończył

?

Od Kaia

Czytając sms od Taigi z wrażenia opuściłem szklankę która rozbiła się na drobne części. Ojciec wstał jak poparzony spoglądając na mnie zdziwiony.
- Co jest? - spytał.
Właściwie to nie wiedziałem czy mu powiedzieć, bo niby to nasze sprawy, ale może coś doradzi? Podałem mu telefon po czym zacząłem sprzątać.
- To na pewno jakiś żart, pewnie zgubiła telefon i jakieś dzieciaki się bawią. - stwierdził.
Właściwie... to mogło tak być, bo nie chce mi się wierzyć żeby napisała to tak sama z siebie, a może jednak? Nie wiem, mam mętlik w głowie. Postanowiłem pojechać do szpitala, może tam będzie albo przynajmniej porozmawiam z jej tatą.

?

Od Taigi

Usmiechnelam się do niego po czym skinelam głową. W szpitalu długo rozmawiałam z ojcem, podobno ktoś go celowo popchnął żeby wjechał w rów, co ciekawe samochód o którym mówił zdawał mi się być znajomy.
- Moglabys mi pójść do sklepu? Nie mam wody - Usiechnal się do mnie lekko
- Pewnie, zaraz przyjdę - Wstalam i wyszłam ze szpitala idąc w stronę najbliższego sklepu. Wracalam już z woda, kiedy ktoś złapał mnie za ramię i pociągnął w stronę jakiegoś zaulka
- Mówiłem że będziesz moja!- Kas wręcz warczal na mnie
- Odczep się, nigdy nic Ci nie obiecalam - Chciałam iść dalej kiedy poczułam ból a pozniej była już ciemność. Obudzilam się w ciemnym pomieszczeniu. Na przeciwko mnie siedział Kas z moim telefonem
- Co Ty robisz!? Wypuśc mnie! Myślisz że moja mama nie zadzwoni na policję?! - Zaczęłam wyrywajac się
- Kochana mamo, bardzo was kocham, jednak już podjelam decyzję, wyjeżdżam. Chce żyć inaczej, proszę nie martw się - stukal w mój telefon - Kai, to co było między nami w ogóle się dla mnie nie liczy, nie szukaj mnie. Chce być szczęśliwa
- Jesteś chory! Zorientują się że coś jest nie tak
- Możesz krzyczeć ile chcesz, specjalnie wygluszylem ściany w piwnicy. Jeszcze tylko Katnnis i możemy rozwalic Twój telefon

?
Taka mała drama xD

Od Kaia

- To cię odwiozę i tak muszę coś załatwić... - uśmiechnąłem się.
Dziewczyna odwzajemniła gest i skinęła głową, tak jak mówiła, zjedliśmy razem śniadanie po czym pojechaliśmy pod szpital.
- Jak by co, dzwoń, przyjadę po Ciebie. - zaproponowałem.

?

Od Taigi

Usmiechnelam się do niego miło po czym przeczesalam włosy ręką
- Mi całkiem dobrze, bardzo ciepło mi było - Przyznalam - A Tobie? - przechylilam głowę
- Też dobrze
-To zjemy śniadanie i uciekam do szpitala

?

Od Kaia

Usiadłem przecierając oczy wierzchem dłoni, po czym spojrzałem na dziewczynę i lekko uśmiechnąłem.
- I co? Jak się spało? - spytałem przysuwając się bliżej niej.

?

Od Taigi

Wtulona w niego szybko usnelam. W sumie nawet nie wiem kiedy, pewnie zmęczenie dało o sobie znać. Budząc się byłam zaskoczona że Kai ciągle leży obok mnie. Spojrzałam na telefon był już następny dzień i do tego 10... Chciałam wstać nie budząc go jednak nie wyszło
- Usnalem - Powiedział jakby zaskoczony
- Trochę - Usmiechnelam się, calujac go w policzek
- Która godzina?
- 10 - odpowiedzialam z uśmiechem

?

Od Kaia

- No dobrze. - odpowiedziałem bez większego namysłu.
Zgasiłem silnik, po czym weszliśmy do domu Tai idąc prosto do jej pokoju. Po pewnym czasie położyliśmy się do łóżka, ku mojemu zdziwieniu usunąłem zaraz po dziewczynie.

?

Od Taigi

- Już lepiej - przyznalam z uśmiechem przykładając swoją dłoń do jego
- W razie czego pisz - pocałował mnie w czoło
- Kai... Wejdziesz ze mną? Wiem że to dziwne, ale wolałabym żebyś był obok do póki nie usne - Przyznalam rumieniac się delikatnie
- Twoja mama nie będzie mieć nic przeciwko? - Zapytał przechylajac lekko głowę
- I tak jej nie ma, a mi byłoby lepiej jakbyś był obok

?

Od Kaia

Uśmiechnąłem się lekko zaciskając swoją dłoń na jej. Po jakiś 10 minutach, byliśmy już pod domem dziewczyny, spojrzałem na nią.
- No to jesteśmy... jak się czujesz? - spytałem z troską, przykładając dłoń do jej policzka.

?

Od Taigi

- Dziękuję - spojrzalam na niego - Za to że jesteś, nie wiem co bym zrobiła w tym szpitalu sama
- Zawsze będę przy Tobie, nie martw się - Zapewnił z uśmiechem
- Mimo wszystko, to dla mnie wiele znaczy - złapałam go za rękę z lekkim uśmiechem

?

Od Kaia

- Zaraz będzie ciepło. - zapewniłem otwierając jej drzwi od auta.
Wsiadłem, odpaliłem silnik i podkręciłem ogrzewanie, już po kilku chwilach było bardzo ciepło.
- Lepiej. - lekko się uśmiechnęła, co odwzajemniłem i ruszyłem przed siebie. - Kai... - zaczęła.
- Tak?

?

Od Taigi

Przy nim czułam się tak dobrze, bezpiecznie, wiedziałam że mam przy nim oparcie które teraz bardzo potrzebowalam. Obudził mnie głos mojej mamy, otworzyłam delikatnie oczy
- Operacja się powiodła, nie można tam teraz wchodzić gdyż t.
śpi, jedz z Kaiem do domu, wyspij się. Ja przyjadę zaraz, muszę jeszcze porozmawiać z lekarzami, dowiedzieć się wszystkich szczegółów - usmiechnela się - Kai zawieziesz ją?
- Tak, oczywiście - objął mnie ramieniem pomagając mi wstać
- Jesteś pewna, mogę zostać
- Wyspij się, teraz i tak nie ma co tutaj zostawać, będzie spać dobre kilka godzin. Zjedz coś i się poloz - Zapewniła z uśmiechem
- No dobrze - razem z chłopakiem wyszliśmy ze szpitala - Zimno - jeknelam

?

Od Kaia

- Spokojnie, wszystko będzie dobrze. - szepnąłem.
Staliśmy tak jeszcze jakiś czas, po dłuższym czasie usiedliśmy na krzesłach. Po kilku godzinach, dziewczyna usnęła oparta o moje ramię, okryłem ją swoją bluzą dalej się lekko kołysząc.

?

Od Taigi

Kiedy mama znalazła się roztrzesiona z moim pokoju wiedziałam że coś się stało, jednak jej słowa nie mogły do mnie dojść, dopiero w szpitalu zrozumiałam co się stało...
Kiedy przyjechał Kai od razu do niego podbieglam, moja mama rozmawiała z lekarzami, mnie nie chcieli tam wpuścić.
- Kai - wyszeptalam
- Już dobrze Tai, spokojnie. Na pewno wszystko się ułoży - zapewniał przytulajac mnie do siebie.
- Ja nie chce go stracić, nie chce - Zaczęłam, a łzy jeszcze szybciej spływały mi po policzku

?

Od Kaia

- Tak jest. - uśmiechnąłem się.
Dziewczyna nim weszła do domu pomachała mi, odmachałem i gdy zniknęła za drzwiami, ruszyłem do domu. [...] Weekend, nareszcie. Był piątkowy wieczór, pomagałem ojcu w kuchni kiedy zadzwoniła do mnie Tai informując że jej tata miał wypadek, jest właśnie na operacji i prosiła, abym do niej przyjechał, płakała. Gdy się rozłączyła wytarłem ręce w ścierkę i zacząłem na szybko zakładać buty i bluzę.
- Co się stało? - spytał zdziwiony.
- Tata Taigi miał wypadek. - powiedziałem szybko łapiąc za klamkę.
- Dojadę do was. - stwierdził idąc w stronę kuchni.
Wsiadłem w auto i ruszyłem pod szpital, gdy wszedłem do "poczekalni" przy sali operacyjnej, dziewczyna niemal natychmiast mocno się do mnie przytuliła, zacząłem gładzić ją po plecach uspokajająco.

?

Od Taigi

- Dzięki za miły wieczór - odezwalam się, kiedy zatrzymaliśmy się pod moim domem
- Możemy chodzić częściej do kina, jeśli masz ochotę - Z uśmiechem zbliżył swoją twarz do mojej
- Jeśli będą jakieś fajne filmy - pocalowalam go na pożegnanie
- To co widzimy się jutro?
- Pewnie - z uśmiechem otwarlam drzwi - Do jutra i uważaj jak pojedziesz

?

wtorek, 5 stycznia 2016

Od Kaia

- No niestety. - westchnąłem. - Ale lepiej jej już nie podpadać. - uśmiechnąłem się, otwierając jej drzwi.
- Lepiej nie. - odwzajemniła gest wsiadając.
Zamknąłem za nią drzwi po czym zająłem swoje miejsce i ruszyliśmy przed siebie.

?

Od Taigi

Film okazał się rzeczywiście ciekawy, może i nie był jakiś oryginalny ale chociaż śmieszny
- Nawet fajny - stwierdzilam z uśmiechem
- Też mi się podobał - odwzajemnil gest - To co trzeba będzie jechać do domu - westchnął
- Niestety, wiesz jaka jest moja mama - Zrobiłam mały grymas

?

Od Kaia

- Ok. - uśmiechnąłem się lekko.
Ludzi i tak było już dużo a w czasie reklam, jeszcze trochę dotarło na salę. Dobrze że zajęliśmy najlepsze miejsca... po pewnym czasie światła zgasły a film się zaczął. Dziewczyna oparła się o mnie a ja uśmiechnąłem się pod nosem i położyłem swoją dłoń na jej.

?

Od Taigi

Usiadlam się obok chłopaka zabierając słony popcorn, zawsze jest tak że większość znika jeszcze przed reklamami
- Nawet jest dużo osób - zauważyłam
- Niby dobry film - wyszeptal mi do ucha - Chcesz coś jeszcze do jedzenia? Póki są reklamy to pójdę
- Kochany jesteś, ale siedz, niczego nie potrzebuje

?

Od Taigi

- Jasne, to podjadę tak za... 20 minut? - spytałem.
Dziewczyna skinęła głową. Gdy wyszła poszedłem wziąć szybki prysznic no i przebrałem się w czarne jeansy, niebieską koszulę w kratę i bluzę. Podjechałem po dziewczynę po czym pojechaliśmy w stronę kina. Odebraliśmy zamówione wcześniej bilety, po czym poszliśmy kupić popcorn i cole.

?

Od Taigi

Zatrzymalam na jedną komedię
- Może to? Brzmi całkiem fajnie - oparlam się o niego
- Jak dla mnie może być - uśmiechnął się, rezerwujac dwa miejsca
- To skocze do domu, ogarne się nieco i możemy iść - usiadlam na łóżku prostujac się

?

Od Kaia

- Hm... może przejdziemy się do kina? - zaproponowałem.
- Może... a co leci? - spytała.
Wyciągnąłem z kieszeni telefon po czym wszedłem na stronę kina, zaczęliśmy razem wybierać film.

?

Od Taigi

- Nic poważnego - Zapewnilam - Ogólnie przed Tobą miałam tylko jednego chłopaka i nie było to niczym poważnym - wzruszylam ramionami
- Rozumiem - skinal głową, calujac mnie w czubek głowy
- Co robimy? - zapytałam nagle - Jakoś nie chce mi się już grać

?

Od Kaia

- A czemu pytasz?
- Ciekawa jestem, takie rzeczy powinniśmy o sobie wiedzieć. - stwierdziła.
- Tak szczerze powiedziawszy, to nie. - przyznałem, obejmując ją. - A ty z chłopakiem? - spytałem.

?

Od Taigi

Po kilkunastu minutach odlozylam pada żeby na niego spojrzeć, przechylił lekko głowę
- Coś się stało? - zapytał
- Mam pytanie
- No to pytaj- uśmiechnął się zachęcająco
- Byłeś kiedyś z dziewczyną tak bliżej? - Oparlam o niego głowę

?

Od Kaia

Uśmiechnąłem się i po chwili złączyliśmy nasze usta w pocałunku.
- Ale nie licz na fory. - uśmiechnęła się wracając do swojej poprzedniej pozycji.
Zaśmiałem się jedynie, po czym oparłem swoją głowę o jej i skierowałem wzrok na telewizor.

?

Od Taigi

Zatrzymalam grę aby na niego spojrzeć, przekrecilam lekko głowę
- W sumie to nie wiem, nie zadales mi tego słynnego pytania - Usmiechnelam się lekko
- Chcesz być moją dziewczyną? - Zapytał również się lekko uśmiechając
- To od teraz jesteśmy oficjalnie razem- podnioslam się aby go pocałować

?

Od Kaia

Westchnąłem, po czym złapałem ją za rękę i ruszyliśmy dalej. [...] Leżeliśmy u mnie, grając na konsoli. Dziewczyna była oparta o mnie i wzrok miała skupiony na grze, cały czas lekko się uśmiechała.
- Tai... - zacząłem, spoglądając na nią ukradkiem.
- Tak?
- Czy my... no wiesz, jesteśmy parą? - spytałem. - No znaczy ja myślę że tak, ale nie wiem jak ty...

?

Od Taigi

- Do jutra - usmiechnelam się również zbliżając do niego. Nasze usta ponownie się połączyły a czułam się szczesliwsza niż kiedykolwiek. Z uśmiechem wysiadlam z auta i ruszyłam w stronę swojego domu. Długo zajęło mi wyjasnianie mamie co robiłam z Kaiem, potrzebowała więcej czasu żeby ponownie mu zaufać jako mojemu koledze... Bo w sumie chyba nie byliśmy parą co nie?
Następnego dnia był dzień wolny, jednak nie widziałam się z chłopakiem wizyta u babci zajęła mi cały dzień. Do szkoły szliśmy razem śmiejąc się ze wszystkiego
- To od czego dzisiaj zaczynamy?
- Niestety od chemii - zmarszczylam nieco nos

?

Od Kaia

- Jestem za. - uśmiechnąłem się lekko.
Wieczór minął bardzo szybko i trzeba było jechać do domu, razem z Tai wyszliśmy jako jedni z ostatnich. Wsiedliśmy w moje auto i ruszyliśmy w stronę domu.
- To... do jutra. - uśmiechnąłem się, zatrzymując pod jej domem i zbliżając swoją twarz do jej.

?

Od Taigi

Patrzyłam zaskoczona na odchodzącego chłopaka po czym spojrzalam na Kaia
- Tak wszystko ok - skinelam głową ciągle będąc w szoku - Nie znałam go od tej strony
- Od początku wiedziałem że coś z nim nie tak - przyciągnął mnie do siebie - Dalej mam wrażenie że go znam
- Może kiedyś Ci się gdzieś mignal, też przeprowadził się z okolic Nowego Yorku - ponownie polozylam ręce na jego ramionach
- Może
- Nie psujmy sobie reszty wieczoru - usmiechnelam się do niego delikatnie

?

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Od Kaia

- Ja? Nie za takie rzeczy, nie z ciebie. - stwierdziłem uśmiechając się lekko i tuląc ją do siebie.
Czułem jakby świat się zatrzymał, byliśmy tylko ona i ja, nikt więcej się nie liczył. Niestety przerwał nam tym rozwścieczony chłopak, złapał dziewczynę za ramię zaciskając ze złości zęby.
- Ej, łapy przy sobie. - warknąłem odpychając go i zasłaniając dziewczynę sobą.
Chciał coś powiedzieć, jednak jego kolega coś do niego szepnął.
- To jeszcze nie koniec. - zagroził i odszedł.
Pokręciłem jedynie głową i odwróciłem się do Tai.
- Ok? - spytałem.

?

Od Taigi

- Kai - wyszeptalam przytulajac się do jego klatki piersiowej cały czas poruszając się w rytm muzyki - Ja Ciebie też kocham - dodalam po krótkiej chwili
- Nawet nie wiesz jak bardzo chciałem to usłyszeć - wyszeptal mi do ucha a ja poczułam jego ciepły oddech
- Bałam się że mnie wysmiejesz

?

niedziela, 3 stycznia 2016

Od Kaia

- Kto by chciał chłopaka kryminalistę? - wzruszyłem lekko ramionami.
- To, że puściłeś z dymem jeden samochód, nie znaczy że jesteś zaraz kryminalistą. - stwierdziła.
Uśmiechnąłem się, po czym po raz kolejny zbliżyłem swoją twarz do jej.
- Kocham cię. - szepnąłem i złączyłem nasze usta w pocałunku.

?

Od Tai

- Mówiąc o chłopaka który mi się podoba też miałam na myśli Ciebie - usmiechnelam się lekko
- Przecież zwracałem na Ciebie uwagę - spojrzał mi w oczy
- Za każdym razem jak chciałam się do Ciebie zbliżyć to mnie odpychales, myślałam że nie interesuje Cię w ten sposób. Dlaczego mowiles że nigdy nie spojrzę na Ciebie tak jak Ty na mnie?- cały czas patrzylam mu głęboko w oczy

?

piątek, 1 stycznia 2016

Od Taigi

Znalezienie odpowiednich mebli trochę nam zajęło, zwłaszcza że na zamówienie trzeba będzie trochę poczekać w końcu nie potrzebowalam tylko jednej szafy. Późnym popoludniem poszliśmy zobaczyć jak wygląda budowa hotelu
- Duży - schował ręce do kieszeni
- Trochę - usmiechnelam się lekko - Będę musiała zatrudnić ludzi

?

Od Aleksa

Wziąłem ubrania i poszedłem do łazienki, wziąłem prysznic, umyłem zęby i ubrałem się w T-shirt i spodenki.
Zszedłem na dół, zjedliśmy razem śniadanie po czym wsiedliśmy w auto. Założyłem okulary przeciwsłoneczne i pojechaliśmy do sklepu z meblami.


?

Od Taigi

Obudzilam się rano jako pierwsza. Wstalam cicho z łóżka i poszłam do łazienki. Ubralam się w letnią sukienkę, włosy zwiazalam w kucyka a na oczy zalozylam okulary przeciwsłoneczne. Weszlam do pokoju gdzie chłopak siedział już na łóżku
- Zrobię śniadanie i możemy jechać -usmiechnelam się nachylajac się do niego i calujac
- Dobrze - skinal głową
Z uśmiechem poszłam do kuchni

?

Od Aleksa

- Oczywiście. - uśmiechnąłem się i pocałowałem ją jeszcze raz.
- Dobranoc. - szepnęła.
- Dobranoc. - odpowiedziałam.
Wyłączyliśmy telewizor i światła, Tai przysunęła się do mnie i przytuliła, pocałowałem ją w czoło po czym zamknąłem oczy.

?

Zaczarowani

Szkielet Smoka Zaczarowane Szablony