- Jestem za. - uśmiechnąłem się lekko.
Wieczór minął bardzo szybko i trzeba było jechać do domu, razem z Tai wyszliśmy jako jedni z ostatnich. Wsiedliśmy w moje auto i ruszyliśmy w stronę domu.
- To... do jutra. - uśmiechnąłem się, zatrzymując pod jej domem i zbliżając swoją twarz do jej.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz