- Kto by chciał chłopaka kryminalistę? - wzruszyłem lekko ramionami.
- To, że puściłeś z dymem jeden samochód, nie znaczy że jesteś zaraz kryminalistą. - stwierdziła.
Uśmiechnąłem się, po czym po raz kolejny zbliżyłem swoją twarz do jej.
- Kocham cię. - szepnąłem i złączyłem nasze usta w pocałunku.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz