Wtulona w niego szybko usnelam. W sumie nawet nie wiem kiedy, pewnie zmęczenie dało o sobie znać. Budząc się byłam zaskoczona że Kai ciągle leży obok mnie. Spojrzałam na telefon był już następny dzień i do tego 10... Chciałam wstać nie budząc go jednak nie wyszło
- Usnalem - Powiedział jakby zaskoczony
- Trochę - Usmiechnelam się, calujac go w policzek
- Która godzina?
- 10 - odpowiedzialam z uśmiechem
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz