Ponownie zasnelam, tym razem obudzilam się w południe. Oczywiście moi rodzice od razu mnie napadli... Po dwóch tygodniach wszystko wrocilo do normy, Kas został zamknięty, a ja ogarnelam wszystko co związane ze szkołą.
- Jak tam? - Kai pocałował mnie na powitanie kiedy ruszyliśmy razem w stronę szkoły
- Dobrze, wpadniesz dzisiaj? Moich rodziców nie ma
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz