- Tak jest. - uśmiechnąłem się.
Dziewczyna nim weszła do domu pomachała mi, odmachałem i gdy zniknęła za drzwiami, ruszyłem do domu. [...] Weekend, nareszcie. Był piątkowy wieczór, pomagałem ojcu w kuchni kiedy zadzwoniła do mnie Tai informując że jej tata miał wypadek, jest właśnie na operacji i prosiła, abym do niej przyjechał, płakała. Gdy się rozłączyła wytarłem ręce w ścierkę i zacząłem na szybko zakładać buty i bluzę.
- Co się stało? - spytał zdziwiony.
- Tata Taigi miał wypadek. - powiedziałem szybko łapiąc za klamkę.
- Dojadę do was. - stwierdził idąc w stronę kuchni.
Wsiadłem w auto i ruszyłem pod szpital, gdy wszedłem do "poczekalni" przy sali operacyjnej, dziewczyna niemal natychmiast mocno się do mnie przytuliła, zacząłem gładzić ją po plecach uspokajająco.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz