- Już lepiej - przyznalam z uśmiechem przykładając swoją dłoń do jego
- W razie czego pisz - pocałował mnie w czoło
- Kai... Wejdziesz ze mną? Wiem że to dziwne, ale wolałabym żebyś był obok do póki nie usne - Przyznalam rumieniac się delikatnie
- Twoja mama nie będzie mieć nic przeciwko? - Zapytał przechylajac lekko głowę
- I tak jej nie ma, a mi byłoby lepiej jakbyś był obok
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz