- Chyba tak... - przyznałem. - Dobrej nocki. - dodałem nim zniknęła za drzwiami.
- Nawzajem. - jej lewy kącik ust drgnął w uśmiechu.
Noc minęła nadzwyczaj szybko, kolejny dzień, znów musiałem iść do tych hangarów. Zaczynałem powoli mieć tego dość, lecz podtrzymywała mnie na duchu myśl, że się zemszczę.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz