Właśnie się pakowałam, kiedy ktoś zapukał do drzwi, z uśmiechem na ustach je otworzyłam wpuszczając chłopaka do środka
- Jak tam? - Pocałował mnie w policzek na dzień dobry
- Dobrze, właśnie kończę się pakować - Wpuściłam go do pokoju z dwoma psami - A to kto? - Schyliłam się do większego psa
- Lia, moja suczka, mam nadzieje, że lubisz zwierzęta
- Pewnie - Spojrzałam na niego z uśmiechem
- Wydaje mi się czy masz więcej rzeczy? - Zaśmiał się
- Musiałam sobie kupić kilka nowych rzeczy - Wzruszyłam ramionami uśmiechając się jedynie - A tutaj wybór jest dużo większy niż u nas, już dawno nie biegałam bez stresu, że zaraz mogę zostać zaatakowana
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz