Przeczesałem włosy dłonią, po czym przysunąłem się bliżej niej i swoją twarz zbliżyłem do jej.
- Jasne. Nie zostawię cię, nie będziesz sama, nigdy. Nikt więcej cię nie skrzywdzi, nikt cię nie obrazi. - szepnąłem przypominając sobie jej słowa z tamtego dnia, gdy nasze spojrzenia się spotkały, uśmiechnąłem się.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz