Kiedy chłopak zadał pytanie pokręciłam jedynie przecząco głową
- Nie bardzo - Stwierdziłam - Myślałam, że jakoś to ze mnie zejdzie, ale... Ale jakoś nie bardzo - Westchnęłam
- Przemoc nie wszystko rozwiązuje? - Zapytał patrząc na mnie, po czym przeniósł wzrok na chłopaka, który był cały we krwi i którego wynosili. Zrobił duże oczy
- Żyje - Mruknęłam jedynie
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz