Cóż, niestety wywiązała się pomiędzy nami mała sprzeczka, on dostał ode mnie w twarz tak, że miał złamany nos, ale zapłaciłam przez to raną na ręce. Nie spodziewałam się, że wyciągnę nóż...
- To tylko mała rana - Mruknęłam
- O co poszło? Zorientował się? - Zaczął wypytywać patrząc na mnie
- Jest na to zbyt tępy - Uśmiechnęłam się pod nosem - Nasze prywatne sprawy, doszło do lekkich rękoczynów - Wzruszyłam ramionami
- Mogę zapytać dlaczego zerwaliście? - Zakończył obwiązywanie mojej ręki
- Na początku też myślałam, że jest normalny i fajny, wciskał mi kity, że dołączył tam pod przymusem, kłamał mi w żywe oczy...ale to nie jest główny powód... Jednak mało kto o tym wie i lepiej żeby tak zostało
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz