Włosy po krótkim wysuszeniu związałam w kucyka, po czym usiadłam na kanapę już w suchych ubraniach, głaszcząc szczeniaka, który siedział mi na kolanach
- Nie będzie Ci robił problemów? - Zapytałam przechylając lekko głowę
- Nie, raczej nie - Uśmiechnął się delikatnie - A jak zareagowali, kiedy powiedziałaś, że już nie wracasz do bloku? - Oparł się o stolik patrząc na mnie
- Na początku trochę się pluli, że ich zostawiam i tak dalej, ale każdy dostał trochę pieniędzy, niektórzy kupili sobie mieszkanie, wiem że kilka osób ma jakiś własny biznes, chyba dobrze im się układa - Uśmiechnęłam się do niego delikatnie
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz