Zeszłam na dół w rurkach i bluzie za którą oczywiście była schowana broń. Włosy zostawiłam rozpuszczone, kilka osób poinformowałam że wychodzimy, na szczęście nie było zbędnych pytań.
- Możemy iść - Powiedziałam z uśmiechem
- Świetnie - Odwzajemnił gest
- Od dawna jesteś tutaj? Chodzi mi o Twoją pracę - Dodałam chowając ręce do kieszeni i patrząc na niego pytająco
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz