Uśmiechnęłam się idąc za psem. Postawiłam swoją torebkę na łóżko i rozejrzałam się, pokój był bardzo ładny, ogólnie wszystko mi się podobało od kiedy opuściłam te mury
- I jak pokój? - Zapytał wnosząc moje ubrania
- Świetny - Nie ukrywałam swojej radości - Aż nie mogę się do tego wszystkiego przyzwyczaić, ciągle wydaje mi się to takie... Odległe - Wyznałam siadając na łóżku
- Przyzwyczaisz się - Usiadł obok mnie
- Pójdziemy się przejść? Chciałabym zobaczyć okolice
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz