- Daleko od tego wszystkiego, spokojny biznes, za 7 milionów będę mogła sobie na takie coś pozwolić - Uśmiechnęłam się na słońce, które chowało się za budynkami
- Dostajesz 12 milionów - Zauważył
- 5 idzie do moich ludzi i mieszkańców bloku, żeby też mogli zacząć wszystko od nowa - Spojrzałam na niego
- Mało kogo byłoby stać na taki gest - Oparł się o ścianę, również na mnie patrząc
- Czy ja wiem - Wzruszyłam ramionami - To normalne, że trzymamy się tutaj razem, a Ty jakie masz plany po tym wszystkim?
- W sumie to nie wiem - Wyznał łapiąc się za kark
- Jedź ze mną - Powiedziałam nagle z uśmiechem
- Co? - Zaśmiał się
- No to co słyszysz
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz