- Nie jestem księżniczką - Przewróciłam oczami zakładając buty - To co idziemy? - Zapytałam ponownie się uśmiechając
- Oczywiście - Przytaknął otwierając mi drzwi - Lia pilnuj porządku tutaj, jak nas nie będzie - Wskazał na psa, a ta jedynie radośnie zamerdała ogonkiem
- Jutro coś planujesz? - Zapytałam nagle
- Nie... Idę tylko do Hacka, a później w sumie nie wiem, a czemu?
- Chciałam iść kupić aparat i może pobiegamy trochę? Nie bardzo znam okolice, ale chyba jest tutaj jakieś jezioro czy coś w tym stylu prawda?
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz