Spojrzałem na ręce chłopaka które były we krwi, pokrecilam jedynie głową
- Dajcie mu bandaze, a psu karme - stwierdzilam
- Skąd ja Ci wezmę teraz karme?
- Pójdziesz do sklepu i kupisz? - przewrocilam oczami. Poczułam jak wibruje mi telefon, odczytując smsa wręcz dostałam dreszczy
- Co jest? - zapytał Aleks
- Chowajcie się na dol, Kevin jest tutaj ze swoimi ludźmi, nie może was zobaczyć. Reszta za mną - wzięłam ze stołu broń wychodząc na dwór
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz