Wzruszyłem lekko ramionami po czym otworzyłem drzwi, gdy zobaczyłem tego faceta od domu, lekko wypchnąłem go z środka i przymknąłem drzwi.
- Przecież miał być pan za 3 godziny... - stwierdziłem cicho.
- Mała zmiana planów. - powiedział wyciągając z kieszeni klucze.
- Ok, chwilkę. - powiedziałem i wróciłem do domu.
- Kto to? - spytała.
- Jakiś facet, twierdzi że źle postawiłem auto i nie może wyjechać. - wyjaśniłem, wziąłem z szuflady w moim pokoju kluczyki i pieniądze które wsadziłem do kieszeni. - Zaraz wrócę. - pocałowałem ją w policzek i wyszedłem z domu.
Dałem mężczyźnie pieniądze, przeliczył czy się zgadza. Dał mi klucze, podpisaliśmy umowę i dom był już nasz. Poszedłem też przestawić to auto żeby nie było.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz