-Trzy osoby za dużej różnicy mi nie zrobią- stwoerdzilam opierając się o ścianę- Póki co świetnie sobie radzimy, kto was przysłał?
- Rząd, tylko że teraz chcemy ich zniszczyć raz na zawsze, i będziesz bogatsza, całe życie od nowa - na jego twarzy pojawił się uśmiech
- Mogę to zrobić sama bez waszej pomocy
- My płacimy, my wymagamy - na te słowa jedynie się zasmialam
- Ciesz się że mam nowy dywan bo już dawno dostalbys kulke... Okej niech będzie, ale gramy na moich zasadach. Każdy z was będzie mieć osobny pokój z jednym z moich ludzi - Nie ufam im a tym bardziej nie ufam rządowi
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz