Śmieszni ludzie, niby oni są z tych "lepszych" a więcej w nich jadu i nienawiści niż w nas, no ale. Chłopak chciał już iść do siebie jednak pociagnelam go za bluzę, tak że stanął obok mnie, chciał coś powiedzieć jednak szybko mu przerwalam
- Na mnie się nie krzyczy - pstryknelam go w nos - Mamy spotkanie, obowiązkowe dla wszystkich
- Przekaże moim ludziom wszystko - odezwał się ten Hak? Nie wiem jakoś nie mogę zapamiętać jego imienia
- Nie, wszyscy to wszyscy, u nas nie ma podziałów
- To ja mówię nie - spojrzał na mnie groźnie, łapiąc się za pas jednak go wyprzedzilam i pierwszy mierzylam do niego z broni
- W tym budynku to ja mam władze, a Twoje stanowisko jest tutaj gowno warte! Teraz wszyscy do głównego! Już! - Jejku faceci a jacy denerwujacy
- Chyba okres - odezwał się jeden z moich przez co praktycznie zabilam go wzrokiem
- Ty mnie też nie denerwuj - mruknelam - I to wy macie się za tych dobrych i lepszych? Śmieszne - schowalam broń idąc w stronę głównej sali
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz