- Kiedy mam tam iść? - spytałem gdy wszyscy się rozeszli.
- Wieczorem. - odpowiedziała krótko, bez żadnych emocji.
Odwróciłem się i ruszyłem do naszego mieszkania, po kilku minutach wyszedłem na miasto spotkać się z Kevinem. Trochę mi opowiedział o nich i chyba wybrałem jednego, z którym jako tako się "zakoleguję" przed 18 wróciłem, tak jak było mówione.
- Blady jest wystarczająco. Dorobimy mu zaczerwienione oczy żeby wyglądał jak ćpun. - powiedziała wskazując na krzesło, na którym miałem usiąść, tak też zrobiłem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz