- Chodź, pokażę ci co i jak. - po raz kolejny zarzucił rękę na moją szyję i ruszył do przodu, buzia mu się nie zamykała. - I najważniejsza sprawa, jak komuś zdradzisz cokolwiek o nas, nie żyjesz. - powiedział bardzo wyraźnie, na co jedynie skinąłem głową i po tym się uśmiechnął. - To teraz pójdziemy do broni, a później do kompów. Mamy tam plany różnych domów, galerii, stała kasa. - dodał idąc przed siebie.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz