Wróciłem jeszcze na chwilę do siebie i spojrzałem w lustro, rzeczywiście, wyglądałem jak ćpun. Nastała określona godzina.
- Wiesz co masz mówić? - spytał Hawk schodząc za mną po schodach.
- Ta, nauczyłem się całych dwóch stron mowy na pamięć. - wywróciłem oczami. - Będę improwizował. - dodałem.
- Nie mamy czasu na błędy, jak to spieprzysz to...
- Dobra, na razie. - przerwałem mu wychodząc z bloku.
Założyłem kaptur na głowę po czym ruszyłem w stronę opuszczonych hangarów gdzie podobno mieli swoją siedzibę, rzeczywiście, byli tam.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz