Kiedy chłopak wstał klasnelam w dłonie
- Brawo mamy chętnego - zawołałam - A więc tak, dowiemy się o kolejnej akcji, nasza grupa im zagrozi Ty im pomozesz wchodząc w ich łaski, świetnie, dziękuję wszystkim - wycofalam się z pokoju chcąc iść do siebie
- To wszystko? - ten który się przed chwilą zgłosił dogonił mnie
- Resztę przemysli się jutro - wzruszylam ramionami
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz